Xylonytowa Operacja Ba速yk
RSS
wtorek, 24 maja 2016

Do wyjazdu na Operacj Ba速yk zosta這 jeszcze 45 dni. W tym roku g堯wna baza znajdzie si we W豉dys豉wowie. Obecnie uk豉dane s plany turystyczne. Jeden dzie na pewno Krokowa pa豉c iD帳ki pla瘸. Kolejny dzie to wyjazdpoci庵iem doHelu, a w nim Fokarium, latarnia morska i pla瘸 na kra鎍u p馧wyspu.Planujemy tak瞠: zwiedzi Muzeum Motyli we W豉dys豉wowie. Pok鎩 z aneksem kuchennym, w豉sn 豉zienk, balkonem z widokiem na Zatok Puck zarezerwowany. Wyjazd 07-07-2016.

14:03, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 sierpnia 2014

Ba速yk 2014

Kiedy w 鈔odku zimy planuje si urlopy nikt nie jest w stanie wiedzie, jaka pogoda b璠zie latem za p馧 roku. Zwykle wpisywa貫m si na prze這m lipca i sierpnia. W tym roku wysz這 jednak inaczej, a to za spraw, 瞠 nie znalaz貫m si we w豉軼iwym miejscu o w豉軼iwym czasie. Kiedy dotar豉 do mnie kartka z harmonogramem urlopowym wszystkie przyjazne mi terminy by造 zaj皻e. C騜! Tak bywa! Pomy郵a貫m sobie w闚czas, 瞠 wezm urlop od 07 lipca 2014. Fajna data, bo siedem doda siedem r闚na si czterna軼ie, a wi璚 jaka magia liczb ju jest. Morze w lipcu szumi tak samo jak w sierpniu, a dzie lipcowy jest nawet d逝窺zy od sierpniowego – nic wi璚 atrakcyjniejszego spotka mnie nie mo瞠. Na sto dni przed planowanym pocz徠kiem Operacji Ba速yk 2014 uzyska貫m informacj od mojego ukochanego Syna, 瞠 oczywi軼ie jak najbardziej pojedzie ze mn. No to tylko teraz zaliczy przygotowania i w drog. Uszy貫m pokrowiec, a w豉軼iwie p豉cht, na rowery. Dokupi貫m cztery d皻ki, a Szczypior poskleja kilka u篡wanych (le瘸造 w gara簑 od poprzedniej edycji Operacji). Odda貫m ma陰 butl do nape軟ienia gazem propan - butan. Pajero posprz徠ane i umyte zamienili鄉y w mini - campera. Zas這nki, materace, spanie, demonta zag堯wk闚 i pod這kietnik闚 tylnego siedzenia. Sprawdzenie powietrza w oponach, p造n闚 i poziomu oleju. W czasie tych prac zauwa瘸m niezbyt du膨 plam w gara簑. Spogl康am pod auto w po這wie odleg這軼i mi璠zy ko貫m przednim a tylnym po lewej stronie i widz jak co sobie spokojniutko kapie. Pr鏏a organoleptyczna wykazuje, 瞠 wycieka p造n hamulcowy. Szybki telefon do serwisu pana Marka i udaje si wcisn望 Smoka na pi徠ek rano. Stwarzam poczucie wa積o軼i i priorytetu mojego auta nad innymi, 瞠by rozpocz皻a naprawa zako鎍zy si mog豉 na pewno w pi徠ek. Pan Marek stwierdza, 瞠 to nie hamulce tylko paliwo – dla mnie nie to 瘸dnego znaczenia, bo przecie nic nie mo瞠 by niesprawne. Naprawa si ziszcza i za jej expresowy przebieg s這no p豉cimy. Smok jest sprawny i wed逝g zapewnie serwisu powinien dojecha nad Ba速yk, a nawet wr鏂i!

Nadchodzi poniedzia趾owy poranek 07-07-2014. Jest godzina 8:00. Po 郾iadaniu, na kt鏎e zjadamy jajecznic ze szczypiorem, wyje盥瘸m Smokiem z gara簑 przed bram Aligatorni. Dok豉damy ko責ry, poduszki, ja鄂i i nasze torby podr騜ne. Dziunia znosi nam zrobione kanapki. Zgodnie z tradycj robimy zdj璚ie przy aucie na tle samochodu z przypi皻ymi rowerami. Zeruj licznik dzienny Smoka i w drog. Na ㄆkoilu na Kili雟kiego kupuj Smokowi paliwa za 250 z這tych (tu przed pocz徠kiem Operacji paliwa zdro瘸造, ale nie maj帷 na to wp造wu, nie prze篡wam tego wcale). Szczypiorek poci庵a w aucie e-papierosa, ale nie j璚z na niego – s wakacje i w豉郾ie zacz瘭i鄉y VI Edycj Operacji Ba速yk. Najwa積iejsze to dotrze do Strykowa, gdzie wje盥瘸 si na autostrad A2, by p騧niej odbi na A1 w kierunku p馧nocnym. Wymy郵ono, 瞠 A1 ma si nazywa autostrad bursztynow. Pan Prezydent chcia豚y by nazwa j Alej Solidarno軼i. Nam jest to oboj皻ne. Wa積e jest, 瞠 do Pikutkowa dowie幢i wystarczaj帷 ilo嗆 smo造 i piasku, otwieraj帷 dla ruchu pojazd闚 ostatni odcinek A1 ko這 Kowala. W ten spos鏏 od maja 2014 ca豉 A1 jest przejezdna. My郵a貫m wprawdzie, 瞠 b璠zie r闚nie gotowy odcinek mi璠zy Strykowem a G逝chowem i do autostrady b璠 mia kilka kilometr闚, ale niestety prace zosta造 przerwane i nie wiadomo, kiedy i czy w og鏊e komukolwiek uda si j tam zbudowa. W Strykowie wje盥瘸my na A2, a potem na A1. 奸iczne s這neczko. Uchylone okna w aucie. P騧niej oka瞠 si, 瞠 Szczypiorkowi pi瘯nie opali si prawa r瘯a (na taki ciemny br您). Mijamy Kutno. Czuj lekkie szarpni璚ie Smokiem. Potem nast瘼uje drugie, a zaraz po nim trzecie. Jedziemy dalej i dalej, a jakie dziwne spowolnienia w pracy silnika zaczynaj si nasila. Po kolejnych 100 kilometrach, gdzie za Toruniem, w czasie wyprzedzania tira, Smok traci ca趾owicie moc i jad z nim przez kilka 豉dnych kilometr闚. Za nami sznur w軼iek造ch osob闚ek: tr帳i, b造skaj 鈍iat豉mi i jad z w陰czonym lewym migaczem. Smokiem przyspieszy nie idzie wi璚 zwalniam, 瞠by zjecha na prawy pas. Ledwo mi si to udaje. Obtr帳iony jad grzecznie za ci篹ar闚k, a czkawka Smoka powtarza si i nasila. W ko鎍u silnik ga郾ie. Zje盥瘸m na pas awaryjny. Chech豉m rozrusznikiem – silnik uruchamia si za trzecim – pi徠ym razem. Jedziemy dalej, ale co chwil mi帷hni璚ie, znowu ga郾ie silnik, znowu zapalam, znowu jedziemy. Mam pietra nieziemskiego. Zje盥瘸my na parking, czyli autostradowy MOP. Otwieram mask, dzwoni do pana Marka, do kliniki diesla na M造nek. Szczypiorek odpowietrza przewody paliwowe na wtryskach. Ruszamy dalej. Niby dobrze, ale po kilkunastu kilometrach znowu nie ci庵nie, w ko鎍u pod g鏎k ga郾ie, zje盥瘸m na pas awaryjny, kr璚 rozrusznikiem, zapala, ruszam, jedziemy, ga郾ie, itd. Na obwodnicy Tr鎩miasta, w momencie gdy ponownie ga郾ie nam silnik, a Smok si zatrzymuje na prawym pasie ruchu, rozp璠zony tir z w陰czonym klaksonem przeje盥瘸 obok nas tak blisko, 瞠 siedz帷a na lusterku mucha ginie z braku wolnej przestrzeni. Postanawiam zjecha z trasy S6 i szuka ratunku w jakim serwisie. Ca趾owicie w ciemno, prawie 瞠 po omacku, skr璚am w prawo, potem w prawo i w lewo i doje盥瘸m do serwisu Nissana (ul. Kartuska 387). U鄉iechni皻y i bardzo nam przyjazny W豉軼iciel Serwisu zarz康za w鈔鏚 swych pracownik闚 natychmiastow pomoc. Kto specjalnie dla nas jedzie do hurtowni po filtr paliwa. Ja to wymy郵i貫m, 瞠 skoro silnik ga郾ie, to nie dostaje paliwa, wi璚 mo瞠 jest zapchany filtr. Odje盥瘸my z filtrem, a na pobliskim parkingu du瞠go centrum handlowego, dokonujemy jego wymiany. Odpowietrzam uk豉d paliwowy. Smok troch kopci, ale potem pali, jakby by nowym samochodem, jak nowo narodzony. Ju jestem happy. Do celu jakie 80 kilos闚. W Redzie na BP dolewam mu 20 litr闚 Diesla Ultimate, a w Pucku zatrzymujemy si w MC Drive na jakie syntetyczne 瘸rcie w Mac Donaldzie. W ko鎍u o 17:30 l康ujemy w bazie we W豉dys豉wowie. Po dziewi璚iu trudnych godzinach jeste鄉y nad morzem. Drobne poprawki w lokalizacji, bo jakie podchmielone wyrostki si kr璚 dooko豉, bierzemy r璚zniki i p造n do k徙ieli i dalej do wielkiej wanny na pla輳 w Cha逝pach. Po takiej podr騜y k徙iel i pla穎wanie jak najbardziej zalecane.

Dzie pierwszy, wtorek 08 lipca 2014 roku. Pogoda 篡leta. Rozkulbaczamy rowery i szykujemy si jecha do Helu. G堯wnie zale篡 nam na przeprowadzeniu zwiadu, czy tramwaj wodny z Jastarni do Gdyni to jeszcze kursuje, czy te ju nie. Jeszcze przed wyjazdem na operacj powzi掖em info, 瞠 relacja ma by zlikwidowana, bo jest nierentowna, a bud瞠ty gminne Gdyni i Jastarni 鈍iec pustkami. Doje盥瘸my do portu w Jastarni i okazuje si, 瞠 po陰czenia z Gdyni nie ma i nie b璠zie, bo - jak stwierdza zagadni皻y Tubylec - statek „uton掖”. Jedziemy dalej do Helu. Gdy doje盥瘸my do Polomarketu to wy陰czam zapis trasy w navime i post瘼ujemy zgodnie z tradycj: puszczam w Totalizatorze Keno z siedmiu, Szczypiorek kupuje zdrapk, och豉dzamy si w aptece, gdzie doskonale dzia豉 klimatyzacja, w markecie kupujemy drugie 郾iadanie, kt鏎e konsumujemy w parku po przeciwnej stronie. Jak ma by zgodnie z tradycj, to oczywi軼ie nie ma wygranej w Keno, a zdrapka te nie ta i 陰cznie 7 z w plecy! Po posi趾u jedziemy do portu w Helu. Tramwaj wodny obs逝guje TL, ale dzisiaj rejsu o 11:15 nie b璠zie, bo nie ma wystarczaj帷ej ilo軼i pasa瞠r闚…. (jak nie urok, to szyny maluj!). Obje盥瘸my ca造 cypel i kierujemy si w drog powrotn do W豉dys豉wowa. Po drodze planujemy pla穎wanie na jakiej bezludnej pla篡. Pierwsza pr鏏a dojechania do morza ko鎍zy si fiaskiem – doje盥瘸my do zasiek闚 z drutu kolczastego, a jad帷 wzd逝 nich napotykamy bram, gdzie „Przepustki okazywa bez wezwania”, czyli ewidentnie natkn瘭i鄉y si na wojn, kt鏎a tam jeszcze trwa. Pr鏏ujemy odjecha z tego miejsca, ale po przebyciu kilku kilometr闚 naje盥瘸m tylnym ko貫m na bli瞠j niezidentyfikowany przedmiot i rozrywam opon i d皻k (obie do wyrzucenia). Przyst瘼ujemy do naprawy. Szczypiorek zdejmuje oba ko豉. Opona z przodu trafi na ty, a tylna na prz鏚. Mi璠zy dziur w oponie a now d皻k wk豉dam wyci皻y kawa貫k plastikowego opakowania od mlecznego napoju truskawkowego. Wszystko trwa dobre p馧 godziny, a najwi瘯sz trudno軼i jest odkr璚enie pi皻nastk 鈔ub mocuj帷ych tylne ko這. Ruszamy dalej i gdzie pod Jurat przedostajemy si na pla輳. Upa, pra膨ce s這鎍e i wielka wanna – czy zamarzy o czym pi瘯niejszym? Obiadek jemy w Jastarni – schab po skandynawsku, frytki i bukiet sur闚ek (nawet nie najgorsze!).

W 鈔od 09 lipca 2014 s這neczko wstaje bardzo wcze郾ie i od razu zaczyna mocno grza. A samochodzie robi nam si bardzo gor帷o. Wype透am na powietrze i gotuj wod na kaw. Po rozwi您aniu kilku krzy鄴wek budz Szczypiorka. Ten wstaje bardzo zamulony, bo nie spa do czwartej rano – przeszkadza這 mu moje mocne chrapanie. Jemy jakiego pancernika na 郾iadanie, skulbaczamy rowery i do W豉dys豉wowa. W sklepie rowerowym kupujemy now szerok opon do mojego roweru, a do Szczypiorkowego gumy na kierownic. Obok sklepu wymieniamy opony, uszkodzona l康uje w koszu, nowa na ty, a ta co by豉 od wczoraj na tyle idzie na prz鏚. Ruszamy do Karwie雟kiego B這ta przez Krokow. Po drodze drugie 郾iadanie w sklepie GS w Goszczynie. Pla穎wanie przez kilka godzin i oczywi軼ie k徙iel w morzu – woda jaka taka zimna. W drodze powrotnej do bazy przeje盥瘸my ca陰 軼ie磬 rowerow zbudowan na trasie zdemontowanej kolei Krokowa – Swarzewo (znana nam z poprzednich operacji). Jecha這 si nie najgorzej, cho w t stron mieli鄉y do嗆 ostry wiatr w oczy. 圭ie磬a zaczyna i ko鎍zy si w nico軼i. Sam pomys jej zrobienia oceniam wysoko, ale nie prowadzi ona w kierunku p馧nocnym np. do morza, a w kierunku po逝dniowym nie 陰czy si z inn 軼ie磬 rowerow, kt鏎a biegnie wzd逝 Zatoki Puckiej. Do Swarzewa doje盥瘸 si asfaltem bardzo ruchliwej trasy na Hel. W Swarzewie z g鏎ki na pazurki rozp璠zamy si do 43 km/h i 軼ie磬 rowerow z kostki wzd逝 Zatoki doje盥瘸my do bazy we W豉dys豉wowie. Wieczorem obok nas staje camper na rejestracji GWE – bardzo skomplikowani ludzie! Przede wszystkim dlatego, 瞠 wraz z nimi przyjecha這 tuzin dzieci, kt鏎e po prostu by造 wsz璠zie (co by這 bardzo upierdliwe) oraz pies, kt鏎ego przywi您ano z ty逝 auta (ca陰 noc szczeka, co by這 strasznie irytuj帷e).

Czwartek, 10 lipca 2014. Znowu gor帷o. Jedziemy tylko do Cha逝p. Schodzimy na pla輳. Woda w morzu lodowata, nie da si usta wcale. S這鎍e pali jak oszala貫. Od strony morza silny wiatr przygania g瘰t mg喚. Czego takiego jak 篡j, nie widzia貫m! Na pla篡 g瘰ta mg豉 przes豉nia wszystko, a widzialno嗆 spada do kilkudziesi璚iu metr闚. Tu za wydm s這鎍e w ukropie. Pla簑jemy, a co tam. Oko這 po逝dnia nudzi nam si w tym ch這dzie, wi璚 przechodzimy za wydm i jedziemy rowerami do Ku幡ic. Doje盥瘸my do stacji PKP, a nawet par metr闚 dalej i siadamy na 豉weczce przy torach kolejowych. Przypomina mi si epizod z moich m這dzie鎍zych lat, kiedy to z Tat w rejonie 畝kowic (przechodz帷 przez wysoki nasyp kolejowy w stron Piaskowej G鏎y) k豉dli鄉y pieni捫ki na szynie. Przeje盥瘸 po nich poci庵 towarowy i chwil p騧niej szukali鄉y metalowych placuszk闚. Opowiadam to Szczypiorkowi, a on proponuje, by zabawi si w ten spos鏏. Pierwsza pr鏏a ko鎍zy si fiaskiem, bo po przeje寮zie poci庵u nie mo瞠my nic znale潭 – 郵ad po kasie zagin掖. Przeprowadzamy pr鏏 nr 2. Pe軟y sukces! Swoiste pami徠ki znad morza wk豉damy do portfeli. Na obiad przeje盥瘸my do W豉dys豉wowa. Odkrywamy nowe miejsce, gdzie dobrze daj je嗆. Zamawiamy kotlet schabowy, frytki i sur闚ki, a na deser nale郾ik z Nutell. Kotlet schabowy ogromny, du穎 frytek i bardzo smaczne sur闚ki – najadamy si bardzo, a tu jeszcze wje盥瘸j nale郾iki – bomby kaloryczne. Nie ma 瞠 boli – zjadamy wszystko do ko鎍a i z wielkim wysi趾iem wychodzimy z piwnicznego miejsca konsumpcji. Po drodze do bazy jeszcze Lidl, gdzie kupujemy jakie drobnostki na kolacje i piwo dla mnie na wiecz鏎. Skulbaczamy si w bazie i idziemy na pla輳 (ca. 30m).

11 lipca 2014 po 郾iadaniu robimy zakupy w Biedronce (opr鏂z prowiantu r闚nie garnek z przykrywk) i przeje盥瘸my nad Pia郾ic w okolice mostu drewnianego. Natychmiast po przyje寮zie Szczypior bierze si za 這wienie ryb. P造wa ich bardzo du穎. Dobry sprz皻 i umiej皻no軼i w璠karza przynosz efekty: w kr鏒kim czasie mamy kilka okoni. Wok馧 nas k喚bi si kajakarze i rzeszy turyst闚 um闚ionych na sp造w Pia郾ic do morza. Wnerwia to bardzo, bo nie ma spokoju na rzece i ryba si p這szy nieco. Na obiad gotuj klopsiki. Tym samym chrzest bojowy przechodzi zakupiony rano garnek. Popo逝dniem rozmawiam nieco z turystami z Niemiec (z okolic Frankfurtu nad Menem), kt鏎zy nie kryj wcale, 瞠 przyjechali obejrze utracone ziemie swoich przodk闚. Informuje ich o tym, 瞠 stoimy nad rzek, kt鏎a po I wojnie 鈍iatowej by豉 granic polsko – niemieck. Wiedz o tym, ale chc spyta o jakie szczeg馧y , wi璚 wyjmuj map turystyczn polskiego wybrze瘸 [wydanie niemieckie] w sztywnej oprawie na grubych kartach. Zamieszczone na niej szczeg馧y zaskakuj mnie. Czego takiego w豉郾ie potrzebowa貫m kiedy, gdy te szuka貫m 郵ad闚 granicy polsko – niemieckiej w tym miejscu. Troch rozmawiamy, ale zaczyna kropi deszcz, wi璚 瞠gnamy si czyni帷 sobie uprzejmo軼i. Wieczorem za豉manie pogody. Nic to jednak nie przeszkadza jednak jakiemu lokalnemu marudzie przyj嗆 do nas z piwem i opowiada nam jakie banialuki. Dziadek przyszed z lokalnych zabudowa, ale nie m闚i po kaszubsku. Ca趾iem sk豉dnie referowa nam lokalne bezrobocie, kryzys gospodarczy, niskie podwy磬i emerytur i kr鏒ki, bo trwaj帷y tylko dwa miesi帷e sezon. Jemy kolacj. ¾ nocy pada deszcz.

12 lipca 2014 niestety nie budzi nas s這neczko, lecz 這mot padaj帷ych kropli deszczu. Pomimo to wype透am na zewn徠rz i wstawiam na gaz 10 jaj w garnku na twardo. Robimy sobie ze Szczypiorem porann wy瞠r. Jajeczka na twardo z majonezem i bu貫czki z mas貫m. Pychotka. Sprz徠amy wszystko i jedziemy nad „nasze” jeziorko w okolice miejscowo軼i 疾lazo. GPS z Nokii prowadzi nas dziwn drog, Szczypiorek nawet nagrywa kr鏒ki film. Doje盥瘸my do Le郾iczego, kt鏎y sprawuje w豉dz w tym rejonie i pytamy o mo磧iwo嗆 zatrzymania si nad jeziorkiem. Mo瞠my si tam zatrzyma, ale pod warunkiem 瞠 nie rozpalimy ogniska. Obiecujemy 瞠 tak nie zrobimy i wyruszamy w dalsz drog. Nad jeziorkiem 瘸dnych zmian. Zielono, spokojnie, cicho. Si徙i kapu郾iak, a p騧niej zaczyna la. Szczypior nie daje za wygran i na przek鏎 brzydkiej pogodzie zaczyna 這wi szczupaka. Ja te nie odpuszczam – udaje si na obch鏚 jeziorka. W 2009 roku znalaz貫m tam obc璕i. Wracam z korkoci庵iem od wina [przy okazji odnosz te do worka na 鄉ieci pust butelk獧. Na moment przestaje pada, wi璚 gotuj obiadek. Leje zn闚. Ogarnia mnie wnerw pogodowy i po kr鏒kiej naradzie postanawiamy przejecha do Jaros豉wca. Je郵i nawet b璠zie pada, to przynajmniej b璠ziemy nad morzem. Odpalam maszyneri i jedziemy do kolejnego miejsca. Och豉dza si, a poniewa w Smoku s jeszcze od zimy r瘯awiczki, zak豉dam je. W陰czam tak瞠 ogrzewanie. Doje盥瘸my do Jaros豉wca. Stoi kilka camper闚 i aut z przyczepami. Przytulamy si do jednego z nich i zaraz schodzimy nad morze. Przestaje pada, a chmury nam nie straszne.

13 lipca 2014 do po逝dnia nadal pochmurno. ζ輳 troch po pla篡. Wysoka fala i silny wiatr. Lubi taki stan morza. Szczypior w bazie ple郾ieje w 堯磬u i wysy豉 25 sms闚 na minut do swojej dziewczyny. Popo逝dniu decydujemy si pojecha rowerami do Wicia na bit 鄉ietan i gofry. Robi si skwarnie i s這necznie. Nag豉 zmiana pogody bardzo mnie rozwesela. Spontanicznie jedziemy do Dar這wa. Tu ko這 mostu siadamy do ryby z frytkami i sur闚k. Bardzo smaczna sola [du瘸 porcja] i cho drogo wp豉cimy, to warto by這 j zam闚i. Wracamy do bazy. Nad morzem pi瘯ny zach鏚 s這鎍a, wi璚 jak zwykle robi mas zdj耩.

Poniedzia貫k 14 lipca 2014 wita nas g瘰tymi chmurami. Potem troch pada deszcz. Z campera stoj帷ego obok nas przynosz nam wielkiego z這wionego przed chwil leszcza. Odmawiamy przyj璚ia, bo nie ma kto i jak go obrobi. Idziemy pla膨 do Wicia, a potem do Jaros豉wca. To jakie 10 kilometr闚 po pla篡. Przed Jaros豉wcem znajdujemy drobinki bursztynowe. Szczypiorek og豉sza alarm. Grzebiemy w piachu i wodorostach. Kilka ma造ch cz御tek udaje nam si znale潭. Wieczorem zupki chi雟kie. Gotujemy ca造 czajnik wody. Ka盥y ma w miseczce po dwie zupki. Wrz徠kiem zalewa je Szczypior. Gdy ju wszystko gotowe do jedzenia, miska Szczypiorka przechyla si i ca豉 zawarto嗆 l康uje na podszybiu, przy czym spora cz窷 makaronu wpada do nawiewu pod przedni szyb. Zabawnie to wygl康a, ale Szczypior z造 jak osa gotuje drugi zestaw.

茳my dzie Operacji jest pi瘯ny i s這neczny. Decydujemy jecha z Jaros豉wca do Row闚 przez Ustk. W stron tam w陰czam zapis w navime. Obiad jemy w Rowach, a podwieczorek w Podd帳iu (s這dko軼i w lodziarni Klaja – przekazujemy pozdrowienia dla pani Adrianny). W Ustce kupujemy prowiant na dalsz cz窷 operacji (kuferek wype軟iony po brzegi ledwo idzie dopchn望). W drodze powrotnej silny wiatr w oczy wzmaga zm璚zenie, ale jedziemy naprz鏚 do celu. Mamy nowy rekord dzienny wszystkich operacji – 105,45km. (tak瞠 m鎩 rekord 篡ciowy). ㄠczny dzienny czas jazdy rowerem – prawie 6 godzin.

16 lipca 2014 鈍ieci s這neczko i jest upalnie. Rano w przyjezdnym sklepie kupuj 6 jaj, kt鏎e potem przygotuj po ba速ycku na 郾iadanie. W czasie gdy gotuj si jajka, ja popijam kaw i zauwa瘸m w lusterku jakiego obcego faceta – nie, to jestem ja! Nie rozpozna貫m si, wi璚 dochodz do wniosku, 瞠 chyba czas si ogoli. Po wczorajszym szale雟twie dzisiaj pla簑jemy przez ca造 dzie i wielokrotnie korzystamy z „wielkiej wanny”. Na obiad fasolka po india雟ku.

Kolejny dzie w Jaros豉wcu to 17 lipca 2014 (czwartek). Po 郾iadaniu robimy tras Jaros豉wiec – Dar這wo – D帳ki. Takie ma貫 65 km. Obiadek w sma瘸lni w Dar堯wku ko這 mostu (znowu smaczna sola z frytkami i sur闚kami). Wiatr w oczy w obie strony! Szczypior z造.

18-07-2014 pla穎wanie w skwarze. Szczypior troszk chory. ㄋawi mu oczy i boli g這wa. Aspiryna C ma go postawi na nogi. Rowerami tylko do Jarca (pu軼i貫m Lotto i kupili鄉y brzoskwinie). Za Jaros豉wcem w stron Ustki wojna trwa nadal i nic nie zapowiada, 瞠 b璠zie inaczej. Dojazd do morza jest niemo磧iwy – przepustki na ten teren wydaje Komenda Poligonu w Ustce. Pr鏏ujemy bezskutecznie znale潭 jak捷 drog, kt鏎a nie b璠zie przegrodzona szlabanem i budk stra積ika. W G鏎sku odpuszczamy sobie ch耩 zaliczenia tej cz窷ci polskiego wybrze瘸 i pozostanie ona chyba na zawsze niezdobyta. Tam瞠 spotykamy galowo ubranych m這dych ludzi, kt鏎zy w璠ruj od posesji do posesji, pr鏏uj帷 znale潭 odpowied na pytanie: „Czy B鏬 Ci kocha?” No ju wszystkiego bym si tam spodziewa, ale nie ich! Obiadek w Jaros豉wcu, a potem pla穎wanie. Gdzie obok nas jakie niesforne i niepos逝chane dziecko chce za wszelk cen korzysta z dobroci morza, ale s造szy od matki; „Nie wchod nogami do wody!”. Zastanawiamy si d逝go nad filozoficznym znaczeniem tego polecenia i tworzymy r騜ne scenariusze, co mo瞠 dziecko zrobi po otrzymaniu takiego polecenia.

20 lipca 2014 roku jedziemy po prowiant do Dar這wa. Doje盥瘸my do Wieprzy, gdzie po wschodniej stronie zrobiono na brzegu promenad. Szczypior proponuje, by pojecha do bazy po w璠ki. Wzmaga si p馧nocno – wschodni wiatr. Do bazy jedzie si trudno, ale potem do Dar這wa bez specjalnego peda這wania pr璠ko嗆 na liczniku 25kmh. Po這wy udane: 2 leszcze, 1 szczupak i 2 okonie. Droga powrotna Dar這wo – Jaros豉wiec staje si bardzo trudna. Wieje tak silny wiatr, 瞠 trzeba si mocno napeda這wa, 瞠by w og鏊e przemieszcza si do przodu. Ciut lepiej jest od Wicia, bo jedziemy przez las. W bazie po przyje寮zie robi go陰bki po pomorsku.

21 lipca 2014 od rana g瘰ta mg豉 od morza, cho mocno 鈍ieci s這鎍e. Po zej軼iu na pla輳 straszny ch堯d, mg豉 skrapla si na ciele, do wody wej嗆 si nie da, bo jest lodowata. To chyba efekt tego silnego wiatru z p馧nocnego wschodu – musia przypchn望 zimne masy wody z p馧nocy. Koczujemy wi璚 w bazie i po kr鏒kiej przeja盥盧e rowerami do Jarca podejmujemy decyzj o zako鎍zeniu operacji i o 17:00 wyruszamy do domu. L康ujemy trzy kwadranse po p馧nocy

18:15, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 maja 2014
wtorek, 04 lutego 2014

W FSM planuje si urlopy wypoczynkowe. Zapisa貫m si na lipiec, bo w sierpniu id inni!. To mo瞠 i lepiej. W lipcu dni d逝gie, s這鎍e w znaku raka, a fale nad morzem szumi tak samo. Wst瘼na przymiarka do Operacji BAΡYK 2014 jest taka: wyjazd 07-07-14 (siedem plus siedem r闚na si czterna軼ie!), a powr鏒 gdy: 1) min dwa tygodnie; 2) ca趾owicie zepsuje si pogoda; 3) sko鎍zy si kasa - w zale積o軼i od tego, kt鏎e z tych zdarze b璠zie pierwsze. Sprawdzi貫m zaraz, jak tam budowa A1 i czy wreszcie mamy szans na ca陰 tras po autostradzie!? No wszystko wskazuje na to, 瞠 tak, chocia nadal brakuje kilku kilometr闚 ko這 Kowala (w jakim Pikutkowie zabrak這 smo造 i op騧nienie wynosi ju 500 dni!!!!) Masakra! Jestem dobrej my郵i. Zaczynam szy pokrowiec na rowery!

19:57, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
pi徠ek, 13 wrze郾ia 2013















 

22:10, xylonyt
Link Komentarze (1) »
poniedzia貫k, 26 sierpnia 2013
niedziela, 14 lipca 2013

V edycja Operacji Ba速ykju za 14 dni

Ba速yk 2013

Plan przewiduje tras HEL - 名INOUJ列IE.

18:46, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 czerwca 2013

do pocz徠ku Operacji Ba速yk 2013 pozosta這 50 dni!

19:18, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
pi徠ek, 07 wrze郾ia 2012
 
1 , 2 , 3 , 4