Xylonytowa Operacja Ba速yk
RSS
pi徠ek, 07 wrze郾ia 2012
czwartek, 30 sierpnia 2012
poniedzia貫k, 20 sierpnia 2012

IV edycja Xylonytowej Operacji Ba速yk anno domini 2012 zako鎍zy豉 si jaki czas temu, ale jeszcze mam w uszach szum morskich fal, a w niekt鏎ych mniejszych i wi瘯szych zakamarkach ci庵le znajduj jeszcze pla穎wy piasek. Wsp鏊nie ze Szczypiorem w czasie 13 dni przejechali鄉y rowerami 550 kilometr闚. Zrobili鄉y 841 zdj耩 aparatem podstawowym oraz 78 telefonem Nokii. Do wszystkich baz operacji dowi霩 nas Smok, kt鏎y 陰cznie w pasie nadmorskim przebrn掖 223,8 km. Podr騜 z υdzi do Dar這wa wynios豉 457,8 km. i odby豉 si w wielkim skwarze i upale. W okolicy Lejkowa spotka貫m si z jakim debilem, kt鏎y urwa sobie lusterko i porysowa nadkole. Kosztowa這 mnie to 250 zyli i 6 punkt闚. Jezdnia w您iute鎥a – 瞠by si min望 trzeba zjecha na pobocze. R騜nica poziomu mi璠zy asfaltem a piachem pobocza to nawet 20 centymetr闚. Kole tak szybko zaiwania, 瞠 moje usuni璚ie si na pobocze przynios這 tylko cz窷ciowe rozwi您anie problemu mijania. No trudno, nie mia貫m 瘸dnych szans, a debil mia fory przed policj, bo po jego stronie ros造 drzewa i nie m鏬 zjecha z jezdni. Taki to ju los m鎩 marny, wi璚 dosta貫m mandat karny. Powr鏒 z operacji roz這篡li鄉y na raty. Pierwszy etap z W豉dys豉wowa do Gr瑿lina to 113,1 km. Tu przespali鄉y i nast瘼nego dnia ruszyli鄉y dalej: 315,7 km przez Lipno i W這c豉wek.

W Dar堯wku morze powita這 nas jednak nieprzyja幡ie. Zachmurzy這 si, wiatr wia od l康u, a fale sta造 si s豉biute鎥ie. Nie wr騜y這 to niczego dobrego. Spoceni po ca造m upalnym dniu skorzystali鄉y jednakowo z dobrodziejstwa morskiej wody i zaliczyli鄉y k徙iel. Z pla篡 wygoni造 nas wielkie czarne chmurska, kt鏎e w kr鏒kim czasie zakry造 ca貫 niebo nad Dar堯wkiem. Przejechali鄉y do bazy w Dar這wie w deszczu, kt鏎y pada przez ca陰 noc i kolejny dzie. Rozz這軼i這 mnie to bardzo, bo nie mo積a by這 wyruszy na planowan wycieczk do ζz i Mielna (obie te miejscowo軼i zosta造 wi璚 wy陰czone w tej edycji operacji).

Ba速yk 2012

Dzie kolejny to 30 lipca 2012. Niezdecydowanie wysz這 s這鎍e zza chmur. Wyruszyli鄉y rowerami do Jaros豉wca. Zak豉da貫m pojecha mo瞠 nawet i do Ustki, bo jest niezaliczony odcinek nadmorski: Jaros豉wiec - Wicko - Ustka. No niestety nadal jest tam wojna, wst瘼 zabroniony i wszystko 軼i郵e tajne. Przy „betonce” za Jaros豉wcem w stron Wicia stworzy si swoisty ob霩 caravaningu – bardzo nam si spodoba這 i na kolejna noc do陰czyli鄉y ze Smokiem. Plusem tego miejsca jest blisko嗆 morza. Poszli鄉y na zach鏚 s這鎍a, ale niestety 瘸r闚ka schowa豉 si za chmury.

31 lipca 2012 po s這necznym poranku, kawie i 郾iadaniu, poszli鄉y pla膨 do Wicia i z powrotem. Uwielbiam taki spacer brzegiem morza: go貫 stopy, mokry piach i regularne uderzenia morskiej fali. Wspaniale! Przejechali鄉y autem do Ustki w rejon stacji Orlenu. St康 rowerami do Podd帳ia przez Orzechowo, do kt鏎ego z Ustki jedzie si zno郾ie, cho przy samej Ustce sporo piachu i ko豉 niejednokrotnie grz瞛n. Od Orzechowa do Podd帳ia udali鄉y si czerwonym szlakiem pieszym. Tu za uj軼iem ma貫j rzeczki do morza jest strome podej軼ie na wzg鏎ze. Zbyt strome, abym samodzielnie wszed na z rowerem. Szczypior jest szybszy i zwinniejszy. Wchodzi najpierw ze swoim, a potem pomaga mi wtarga mojego bicykla. Zaczynamy jazd, ale nie wiem czy w豉郾ie s這wo „jazda” jest tu najw豉軼iwsze. Bardzo strome liczne podjazdy i zjazdy powoduj, 瞠 przerzutk ustawiam z瑿atki na 1/1 no ewentualnie 1/2. Przeciskamy si na pla輳, by popla穎wa, wyk徙a si i zje嗆 kolejny pasztet. Wracamy na szlak i po kolejnych zaliczonych pag鏎kach l康ujemy w Podd帳iu, gdzie „Pod Sosnami” zamawiamy sol z frytkami i sur闚k z czerwonej kapusty. Rybka malutka, frytki przet逝szczone, a sur闚ka skis豉, wi璚 kelnerka poda豉 nam pomidora przekrojonego na cztery z informacj, 瞠 je瞠li nie akceptujemy takiej zmiany, to nie b璠ziemy p豉ci. Niepowodzenie tego obiadu rekompensuje nam Klaja Cafee. Pani Adriana przyjmuje zam闚ienie specjalne na bit 鄉ietan z rodzynkami i polew czekoladow. Zjadam wielki puchar tej s這dyczy i przypominaj mi si stare dobre czasy, kiedy to konsumowa貫m bit 鄉ietan w ogromnych ilo軼iach. Szczypior zjada gofra z bananami i bit 鄉ietan. Odpoczywamy chwil i wyruszamy w drog do Ustki (przez Wytowno i Przew這k). W Wytownie odpoczywamy na skrzy穎waniu 軼ie瞠k rowerowych Ustka – Rowy i Wytowno – Podd帳ie. Jest tu 豉weczka i stolik, wi璚 zatrzymujemy si na chwil. Podoba nam si bardzo, wi璚 postanawiamy przyjecha na noc ze Smokiem. Wracamy do Ustki. Pr鏏uj znale潭 co, 瞠by mo瞠 jako prowizorycznie naprawi Smokowi amortyzator, kt鏎y po raz kolejny pu軼i si uchwytu… Jedziemy do Wytowna, gdzie jemy kolacj, a p騧niej zaliczamy burz, po kt鏎ej deszcz leje do rana.

Pierwszego sierpnia 2012 rano po opadach deszczu pozosta造 wielkie liczne ka逝瞠, mokra trawa i woda w koleinach. ζweczka i stolik te s mokre, ale robi kaw i siadam jak bia造 cz這wiek. S這鎍e wznosi si coraz wy瞠j i przyjemnie ogrzewa 鈍iat. Wstaje Szczypior i robimy 郾iadanie. Przeje盥瘸my Smokiem do Objazdy. Pod ko軼io貫m na parkingu naprawiamy uchwyt amortyzatora. Zostawiamy auto w gospodarstwie naprzeciwko i rowerami jedziemy do Row闚 przez Ba豉m徠ek. St康 przez D瑿in do Podd帳ia. Znowu jedziemy szlakiem pieszym, kt鏎y idzie samym klifem wzd逝 brzegu morza. Czasami jest bardzo niebezpiecznie, korzeniowo, spadzi軼ie, b這tni軼ie i piaszczy軼ie. Po lewej stronie druty kolczaste na wysokich s逝pach betonowych. To pozosta這軼i po jakiej jednostce wojskowej. Nawet mieli鄉y tam zajrze, ale zwyci篹y pi瘯ny widok z klifu na Ba速yk. Kto zrobi 豉weczk. Siadamy i podziwiamy wszechogromn przestrze morskiej otch豉ni. Kilkadziesi徠 metr闚 pod nami pla瘸, a niej nieliczni ludzie. W ko鎍u l康ujemy w Podd帳iu i znowu zaliczamy Pod Sosnami – tym razem danie mi瘰ne i obs逝dze udaje si nie da cia豉. W Klaja Cafee znowu bita 鄉ietana, ale mniejsza porcja, bo ta wczorajsza by豉 nieco przesadzona. Szczypiorek zjada lody z bananami i bit 鄉ietan. Ruszamy dalej. Na ko鎍u Podd帳ia przed samym lasem prawie zderzam si z innym rowerzyst. Nie zawodzi szcz窷cie i spryt. Do kraksy nie dosz這! Do Objazdy wracamy przez Wytowno (zn闚 nasz stolik i 豉weczka), Machowinko, Ba豉m徠ek (to cz窷 rowerostrady Ustka – Rowy pt. szlak zwini皻ych tor闚). Przemieszczamy si Smokiem do Smo責zina. Tu urz康zamy baz w cieniu brz霩 na ty豉ch stacji benzynowej (przed samym wej軼iem na Rowok馧).

Kolejny dzie to 2 sierpnia 2012, czwartek i nareszcie jest ciep這, a nawet gor帷o. Po 郾iadaniu jedziemy 陰kami do Row闚, a st康 R10 do Czo逍ina i Smo責zi雟kiego Lasu. Ca造 szlak podmok造 i b這tnisty. Momentami nie mo積a jecha i trzeba omija drog lasem prowadz帷 rower. Ostatni odcinek przed Czo逍inem niemo磧iwy do pokonania nawet pieszo – powodem jest bardzo wysoka woda. Pono to skutek ostatnich opad闚 deszczu, kt鏎ego by這 tu sporo. W Smo責zi雟kim Lesie znajdujemy sklep, w kt鏎ym dzia豉 klima. Och豉dzamy si. Kupuj wod mineraln z szafy ch這dniczej a Szczypiorek jaki sok gazowany. Udaje mi si przekona sklepow, 瞠by nala豉 mi do pustego bidonu troch wody z kiszonych og鏎k闚. Warunkiem jest dokonanie przeze mnie zakupu kilku og鏎k闚. Ledwo je zjadam i popijam s這n kwa郾 wod og鏎kow. Jedziemy nad morze. Skwar, a na pla篡 ko販hoz. Jedyny plus ko販hozu – wed逝g Szczypiorka – jest taki, 瞠 mo積a zaczepi oko na laskach, kt鏎e masowo le膨 na r璚znikach i kocach, 豉膨 po pla篡 i wodzie, skrywaj帷 swe wdzi瘯i jedynie za bikini. G堯d wyp璠za nas z pla篡 i jedziemy na obiad do Karczmy „U Dargoscha” w Klukach. Opiek nad nami przejmuje Bydgoszczanka – zamawiam ziemniaki, jajo sadzone i og鏎ki kiszone, a Szczypior – kasz gryczan z sosem z wo這winy z og鏎kiem kiszonym. Tego dnia og鏎ek kiszony dominuje w naszym menu i mam go troch powy瞠j kokardy. Wracamy do Smo責zina. Silny wiatr wieje nam prosto w twarz, co nie u豉twia przemieszczania si. Tras dzienn ko鎍zymy ze wskazaniem na liczniku rowerowym 59,9km – i to mobilizuje, 瞠by jeszcze objecha stacj benzynow dooko豉. W闚czas na liczniku pojawia si 60,04 km i to jest ju wynik do zaakceptowania. Nabieramy wody do baniak闚 i przeje盥瘸my do lasu w pobli瞠 miejscowo軼i 疾lazo, gdzie nad ma造m jeziorkiem w 鈔odku lasu urz康zamy kolejn baz. Szczypior rozkulbacza w璠k i do p騧nych godzin wieczornych 這wi ryby. Udaje mu si z這wi ca趾iem sporego szczupaka.

Kolejny dzie to κba. GPS pr鏏uje nas prowadzi brzegiem jeziora Gardno, ale jest tak wielkie grz瘰kie b這to, 瞠 wy陰czamy drogi gruntowe i przemieszczamy si asfaltem, co powoduje, 瞠 Smok ju si tak bardzo nie ub這ci. W κbie zaliczamy Polomarket, auto stawiamy na parkingu na Orlenie i jedziemy rowerami do Stilo. Potem S豉jszewo, Ciekocino, Sasino, Ulinia, Sarbsk, Szczenurze, Now璚in i do κby. ㄠcznie mamy dzi tylko 53,27km bo oczywi軼ie w wycieczce przeszkodzi nam deszcz, kt鏎y przeczekali鄉y w budce parkingowca na parkingu samochodowym przed lasem za Ulini. W κbie te powita造 nas du瞠 krople. Zanim zasiedli鄉y do obiadku, odwiedzili鄉y jeszcze aptek κbsk, a z bankomatu WBK podj掖em kolejn kas na dalszy ci庵 operacji. Przeje盥瘸my do Sasina, gdzie baz urz康zamy ko這 le郾icz闚ki na wyznaczonym miejscu postoju pojazd闚.

Sasino w sobot, 04 sierpnia 2012 roku budzi nas niemrawym s這鎍em. Pod lip na 豉wce le郾ej po陰czonej ze sto貫m pij sobie kaw z mlekiem. Jest bardzo wcze郾ie. Godzina 6:45. Szczypior jeszcze dogorywa, a ja rozk豉dam r璚zniki i p豉cht rowerow, by wysycha造 w promieniach s這鎍a. Jemy 郾iadanie, rozkulbaczamy rowery i naprz鏚 do Lubiatowa i Bia這g鏎y. Zje盥瘸my nad brzeg morza w rejon Stilo, sk康 dalej czerwonym szlakiem nadmorskim jedziemy wzd逝 brzegu podziwiaj帷 bezkres wody Ba速yku. Miejscami przeszkadzaj nam w wycieczce 郵ady ko雟kich kopyt i ko雟kie 豉jno. Te pierwsze bardzo pory造 szlak i nie daje si jecha, a te drugie dzia豉j jak miny przeciwpiechotne – lepiej w nie nie wjecha, bo smr鏚 i wstyd mo瞠 by wielki. W Bia這g鏎ze znowu leje, ale na szcz窷cie ciut wcze郾iej skryli鄉y si w barze gyrosowym. Jest pora obiadu, wi璚 zamawiam gyrosa z frytkami i sur闚k, a Szczypior bierze to samo tyle 瞠 w bu販e. Nawet nienajgorsze, cho przyprawy do gyrosa mocno przyoszcz璠zono, zast瘼uj帷 j ziarenkiem smaku. Troch przestaje pada, a nawet zaczyna 鈍ieci s這鎍e. Ruszamy dalej. W S逝chowie dopada nas wielka ulewa i tylko budka PKS mo瞠 nas uratowa. Gdy ju si wypada這 wracamy do bazy w Sasinie. Mijamy po drodze wielki zak豉d wytw鏎czy marchewki i pietruszki Agro North. Jest popo逝dnie, wysz這 s這鎍e. Bierzemy rowery i jedziemy na pla輳 do Stilo. Pla簑jemy do wieczora, gramy w pi趾 i znowu do Sasina. Dzi mamy na wska幡iku 62,46km. Pe軟ia szcz窷cia!

Odargowo staje si miejscem naszej bazy na dwa kolejne dni. Docieramy tu w niedziel, 5 sierpnia 2012. Rowerami jedziemy do uj軼ia Pia郾icy w D瑿kach. Tu si zatrzymujemy i poszukujemy 郵ad闚 po by貫j granicy polsko – niemieckiej (istnia豉 mi璠zy I a II wojn 鈍iatow). Niestety nie udaje nam si nic znale潭, cho mamy kopie map topograficznych w tamtego okresu. Zostawiamy to miejsce i jedziemy dalej w stron Bia這g鏎y. Wchodzimy na pla輳. Tutaj ewidentnie rz康z natury軼i. Mn鏀two roznegli穎wanych facet闚 i kobiet – wszyscy w zaawansowanym wieku. To w豉郾ie jest ciekawe, 瞠 nie rozbieraj si ludzie m這dzi. Mo瞠 gdyby kostium pla穎wy zdj窸a jaka atrakcyjna dwudziestka to i by這by na co popatrze, ale tu w wi瘯szo軼i same dojrza貫 kobiety i nieco starsi od nich panowie. Widok przykry i czasami a nieprzyjemny. Bez dalszych komentarzy! Doje盥瘸my do Bia這g鏎y i tam jedziemy na pla輳. Od zachodu nadci庵aj czarne chmury – jeste鄉y pewni, 瞠 zaraz lunie. Profilaktycznie skulbaczamy si i p璠zimy do centrum Bia這g鏎y. Zasiadamy w Sma瘸lni Ryb, bo jeszcze s wolne stoliki. Zamawiamy sol i frytki. Zaczyna pada deszcz. Mamy super ubaw – obserwujemy, jak pla穎wicze w pop這chu pr鏏uj uciec i nie zmokn望. D逝go siedzimy w rybiarni, by przez S逝chowo, Wierzchucin i 畝rnowiec wr鏂i do Odargowa. Dzi tylko 32,4km. W Odargowie jak zawsze 郵icznie zachodzi s這neczko. Sprawia to z逝dn nadziej, 瞠 jutro b璠zie pi瘯na pogoda.

W ubieg造m roku odkryli鄉y 軼ie磬 rowerow na trasie dawnej linii kolejowej do Krokowej. Kolejny dzie – 6 sierpnia 2012, poniedzia貫k – po鈍i璚ili鄉y na przejechanie wi瘯szej jej cz窷ci z Krokowej do κbcza, a potem do W豉dys豉wowa. Pla穎wanie w Cha逝pach. Obiad w barze „Pod Sosn” we W豉dys豉wowie (jak dot康 na I miejscu w naszym rankingu nadmorskich lokali gastronomicznych – nawet przed Nale郾ikarni z Ko這brzegu). G堯wnym celem jazdy do W豉dys豉wowa by zakup robak闚 do planowanej na jutro rybiozy na Pia郾icy. Szczypiorek szykowa si na ten dzie ju dawna. Po obiadku pomalutku w drog powrotn wyruszyli鄉y przez Cetniewo, a tu za nim zaobserwowali鄉y dziwne zjawisko. Od strony morza bardzo szybko pod捫a造 chmury czarne jak bezgwiezdna noc. W kierunku przeciwnym niezmiernie szybko przemieszcza造 si chmury bia貫 jak mleko. Wkr鏒ce mia造 si spotka ze sob. Powsta這 jakie dziwne ci郾ienie i zacz掖 wia bardzo silny wiatr – tak silny, 瞠 ledwo utrzymywali鄉y si na rowerach. Nie by這 gdzie si schowa. Z drzew przydro積ych masowo zacz窸y spada ga喚zie. Ba貫m si, 瞠by kt鏎a nie wyl康owa豉 kt鏎emu z nas na grzbiecie. Mo積a by這 spr鏏owa schowa si w zak豉dzie Oetker’a (tu obok drogi), ale nie zdecydowali鄉y si na to. Mocno peda這wali鄉y, by這 z g鏎ki a wichura lekko popycha豉 nas od ty逝. W κbczu wjechali鄉y na 軼ie磬 rowerow. Nagle zacz窸y pada wielkie krople deszczu, zagrzmia這 z prawej, a nast瘼nie w lewej strony. Zacz瘭i鄉y jeszcze mocniej kr璚i peda豉mi. Szczypiorowi uda這 si nawet przerzuci 3/7 – ja jecha貫m tak od dawna. W ko鎍u zjechali鄉y w S豉woszyno pod wiat autobusow. R璚znikami wytarli鄉y mokre g這wy i twarze. Przeklika貫m licznik rowerowy – osi庵n瘭i鄉y pr璠ko嗆 maksymaln 78,8km/h >>>.Dobrze, 瞠 w obszarze zabudowanym nie by這 fotoradaru – na pewno by豚y kolejny mandat i kilka punkt闚. Kolejny deszcz w Krokowej, ale ju nie taki straszny. Przeczekali鄉y w sklepie spo篡wczym przy rondzie. Potem w dalszej drodze do Odargowa zaobserwowali鄉y pi瘯n podkow t璚zy. To pierwsza cz窷 IV edycji Operacji Ba速yk 2012. Kolejny dzie po鈍i璚ili鄉y 這wieniu ryb w Pia郾icy, by w 鈔od 8 sierpnia 2012 zaj望 si P馧wyspem Helskim.

Po ca這dziennym 這wieniu ryb w Pia郾icy – nota bene z op豉kanym efektem zerowym – przejechali鄉y 07 sierpnia 2012 do W豉dys豉wowa w rejon Statoilu. Tym samym rozpoczynamy II cz窷 tegorocznej Operacji Ba速yk – P馧wysep Helski. Tu jest extra. Odkrywamy, 瞠 Biedronka obok czynna jest przez ca陰 dob, a wi璚 tani shopping jak najbardziej mo磧iwy. Do morza niedaleko, podobnie jak do 軼ie磬i rowerowej: w prawo do Tr鎩miasta, w lewo do Helu. Pi耩 metr闚 od nas tory kolejowe zapewne bardzourokliwej trasy W豉dys豉wowo - Hel. Idziemy na wieczorny spacer na pla輳 – kolejny raz nadziej, 瞠 s這鎍e utopi si w morzu. Niestety nadchodz wielkie g瘰te chmury i s這鎍e kryje si za nimi.

Dzie 08-08-2012 wsta s這necznie i w miar ciep這. Gotuj wod na kaw. Zjadamy 郾iadanie. Dzi planujemy pojecha z W豉dys豉wowa do Helu, a p騧niej po jakim pla穎waniu odby tras powrotn. Szczypiorek nie bierze plecaka, nie zabieramy te pi趾i – wszystko musi si zmie軼i do mojego kuferka. Bidony pe軟e, zapasowe d皻ki przytroczone do mojego roweru, linka holownicza wzi皻a, wszystko gotowe, wi璚 o 8:45 wje盥瘸my na 軼ie磬 rowerow w kierunku Helu. Pogoda 豉dna, 鈍ieci s這neczko, wieje do嗆 silny zachodni wiatr, co u豉twia nam jazd. Robimy kr鏒ki post鎩 za Jurat przy jakie 豉weczce niedaleko bramy wjazdowej do Helskiej Rezydencji Prezydenta RP, by po chwili p璠zi dalej do Helu. Cel osi庵amy chwile po 10:30. Dystans przejechany: 33,63km. w czasie 1 godzina 34 minuty i 57 sekund, pr璠ko嗆 maksymalna 33,8kmh, a pr璠ko嗆 鈔ednia dla tego dystansu: 21,0kmh. Gdy przeje盥瘸li鄉y przez Cha逝py i dalej w stron Ku幡icy co rusz atakowa造 nas chmary jaki dziwnych lataj帷ych muszek. Szkoda, 瞠 wybrali鄉y si bez okular闚, bo trzeba by這 bardzo mru篡 oczy. W helskim Polomarkecie robimy bie膨ce zakupy na drugie 郾iadanie. Z bankomatu Euronetu wyp豉camy troch kasy na dalsze szale雟twa. Przeje盥瘸my na skwerek z obeliskiem i tablic pami徠kow Kaszuba Jana My郵isza (1895 – 1975) i konsumujemy kanapki z w璠lin i pomidorem, na deser mamy Affenkartoffeln czyli po polsku banany. Opuszczamy Hel i gdy tylko jest pierwsza mo磧iwo嗆 dotarcia do morza, jedziemy na pla輳. Przeje盥瘸my obok Muzeum Obrony Wybrze瘸 i dalej przez las a do starych fortyfikacji z p造t betonowych. Wchodzimy na pla輳, obowi您kowa k徙iel i potem pla穎wanie. Morze nieco si cofn窸o, pozostawiaj帷 swoiste jeziorko na pla篡. Robimy przekop, 瞠by szybciej nap造wa豉 nowa morska woda. Nasza zabawa nie trwa jednak d逝go, bo zaczyna si bardzo chmurzy. W obawie, 瞠 nas zmoczy deszcz skulbaczamy si i jedziemy do Jastarni. Ju popo逝dniu, wi璚 mo瞠 obiad. Co m篡, ale jako jedziemy. Znajdujemy nale郾ikarni. Zatrzymujemy si i jemy nale郾iki: ja z pieczarkami i bekonem, a Szczypior na s這dko z czekolad i nadzieniem nugatowym. Pe軟a cywilizacja – nawet mo積a zap豉ci kart! Ocena nale郾ik闚 dostateczna i nie ma si nijak do ko這brzeskich. Szczypior dojada jeszcze zapiekank i jedziemy za Jastarni na pla輳. Pogoda zno郾a, cho ju nie tak ciep這. Po kolejnym pla穎waniu kierujemy si w stron bazy we W豉dys豉wowie. Na 軼ie盧e rowerowej spory ruch, wiatr w oczy, ale nic to – i tak wszystkich wyprzedzamy. Przed Ku幡ic osi庵amy pod wiatr pr璠ko嗆 maksymaln trasy powrotnej 35,8kmh. Powr鏒 to dystans 38,94km, ale pr璠ko嗆 鈔ednia spad豉 ju do 15,1kmh. Tego dnia pokonali鄉y ca造 P馧wysep Helski (tam i z powrotem) przeje盥瘸j帷 陰cznie 72,57km – najwi瘯sza dzienna ilo嗆 przejechanych kilometr闚 podczas wszystkich edycji Operacji Ba速yk. Dotychczas by這 to 67,05km z dnia 05-08-2011 na trasie Jastarnia – W豉dys豉wowo i z powrotem.

Czwartek 09 sierpnia 2012 wita nas deszczem. Wprawdzie robi sobie porann kaw, ale nie da si pi przy otwartych drzwiach po kropi. Szczypior jest czujny i potrafi przewidzie, 瞠 nie ma sensu wstawa – le篡 do 12:00 na wyrku i pozostaje w letargu. Gdy si w ko鎍u przeja郾ia, jedziemy do Karwii. Za W豉dys豉wowem droga z kostki kamiennej – bardzo 郵isko, wi璚 jedziemy poboczem. Przeje盥瘸j帷e obok auta tworz straszliwy ha豉s. Co rusz jaki samoch鏚 wje盥瘸 w ka逝輳 i chlapie wod. Raz za razem udaje nam si uciec. W Jastrz瑿iej G鏎ze jemy lody & gofry. Na pla篡 w Karwii przy uj軼iu rzeki wchodzimy na pla輳. Wieje bardzo silny, nieprzyjemny wiatr. Robimy tylko kilka zdj耩 i idziemy podziwia dzikiego kaczora, kt鏎y nurkuje po ryby. Silny wiatr u豉twia nam jazd w drodze powrotnej do W豉dys豉wowa. Dzi tylko 35,92km. Obiadek jemy Pod Sosn. Wieczorem na pieszo na pla輳 i maszerujemy daleko a do Cha逝py II. Wracamy lasem wzd逝 tor闚 kolejowych, bo na pla篡 bardzo zimno.

10 sierpnia 2012 po鈍i璚amy si Juracie. Zaraz za ni skr璚amy w lewo i przedostajemy si na brzeg morza. Pokonujemy teren by貫j jednostki wojskowej, a wielkie betowe p造ty prowadz nas do samej pla篡. Tu pewnie w latach polskiej permanentnej wojny mog這 by miejsce do trenowania desantu. Dzi morze wzburzone, fale wysokie i silnie wieje. Bierzemy k徙iel w zimnej wodzie Ba速yku i w os這ni皻ym od wiatru padole gramy w pi趾. Szczypior serwuje tak zmy郵nie, 瞠 przypadkowy starszy pan dostaje prosto w g這w. Na szcz窷cie to te rowerzysta i ma kask na g這wie. W drodze powrotnej Szczypior 豉pie drug gum i musimy si zatrzyma na wymian d皻ki. P騧niej deszcz chce nas koniecznie zmoczy, ale chowamy si pod parasolami jakiej pijalni piwa w Jastarni. Doje盥瘸my do W豉dys豉wowa, jemy obiad „Pod Sosn” – pier z kurczaka, frytki i sur闚ki po 13 z za porcj. 疾gnamy si z morzem i wyruszamy w drog powrotn. Pierwotnie mamy dojecha tylko do Celbowa, ale tutaj tylko tankujemy i dalej jedziemy a do Gr瑿lina, gdzie 酥imy przez zimn noc.

17:31, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 sierpnia 2012

ZESTAWIENIE JAZD BAΡYK 2012

OB2012

15:55, xylonyt
Link Komentarze (1) »
pi徠ek, 27 lipca 2012

KaeselomaJestem happy, bo wreszcie rozpocz窸y si moje tegoroczne wakacje. Auto spakowane, rowery zapi皻e na haku, prowiant i niezb璠ne artyku造 kupione. Wyruszamy jutro. Cel: Dar這wo, a nast瘼nie Jaros豉wiec, Ustka, κba, Lubiatowo, Odargowo, W豉dys豉wowo, Jastarnia i Hel. Powr鏒 planowany za dwa tygodnie. B豉gam, 瞠by nie la這 - od dobrej pogody zale篡 powodzenie tegorocznej IV edycji Operacji Ba速yk.

21:23, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
poniedzia貫k, 23 lipca 2012

Do pocz徠ku IV edycji Operacji Ba速yk pozosta造 4 dni. Wyjazd w sobot28 lipca 2012 o godz. 9:07. Ustalili鄉y miejsce startu operacji - Dar這wo.

18:23, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
鈔oda, 14 wrze郾ia 2011
niedziela, 11 wrze郾ia 2011

na 軼ie盧e rowerowej Swarzewo - Krokowa

Dziewi徠ego dnia Operacji przetestowali鄉y now 軼ie磬 rowerow - oddana w lipcu 2011 trasa dla rowerzyst闚 w miejscu linii kolejowej Krokowa - Puck (nieczynnej od kilku lat). Nowy asfalt, 豉godne podjazdy pod wzniesienia, bezpiecznie (bo bez samochod闚). Jecha這 si extra. Nie przejechali鄉y ca貫j 軼ie磬i, bo w m.κbcz skr璚ili鄉y na W豉dys豉wowo. Tu przed W豉dys豉wowem nasze wielkie zaciekawienie wzbudzi zak豉d produkcyjny niemieckiej firmy Dr Oetker.

20:04, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
pi徠ek, 09 wrze郾ia 2011